Dotacja dla nowych firm

Gdy zakładałem własną firmę, to początki były dla mnie bardzo trudne. Na pomoc przyszła mi na szczęście dotacja dla nowych firm, która pomogła mi wszystko rozkręcić. Głównie tyczyło się to kwestii finansowych. Każdy kto zakładał własną działalność borykał się z tym problemem.

Opowiem wam jak to się zaczęło, że wpadłem na pomysł otworzenia własnego sklepu.

Na samym początku trzeba powiedzieć, że za młodu uczyłem się w technikum na profilu informatycznym. Spędziłem tam cztery lata, które bardzo dobrze wspominam. Nie tylko ze względu, że spotkałem tam naprawdę miłych nauczycieli, ale także że mogłem uczyć się tego, co sprawia mi przyjemność. Podsumowując, ze szkoły wyniosłem bardzo dużo wiedzy, która pomogła mi na starcie. Dzięki niej mogłem oferować najwyższą jakość produktów. Po prostu się na tym znałem. Postanowiłem otworzyć własny sklep komputerowy. Jego głównym zadaniem była naprawa sprzętu i składanie komputerów. Z początku nie miałem pieniędzy by móc wynająć lokal i zakupić początkowe artykuły. Z pomocą przyszły mi dotacje państwowe, które dały mi nadzieję na to, że może mi się udać. Byłem też pod pewną presją. Zasada była prosta. Jeśli nie zwróci mi się to co wziąłem od państwa to będę musiał zwracać pieniądze do ich budżetu. Na szczęście zadbałem o wszystko by zapewnić profesjonalną obsługę, a także najwyższy poziom jakości.

Mój sklep zaczął nabierać na sile czego pierwszym okazem był zarobek. Może nie były to ogromne pieniądze ale 2500 złotych na czysto nie było tragiczne. Oczywiście z czasem wszystko zaczęło się rozkręcać. Gdy miałem zaoszczędzone przysłowiowe kilka groszy to postanowiłem nająć profesjonalnego grafika. Zleciłem mu wykonanie loga oraz lepszej nazwy firmy. Wykonał on zadanie perfekcyjnie za co jestem mu ogromnie wdzięczny. Nie od dziś wiadomo, że dobra nazwa i odpowiedni wygląd i design przyciągają klienta. Dodatkowo zacząłem rozprowadzać ulotki, w których promowałem swoje usługi komputerowe.

I tak dziś jestem szczęśliwym posiadaczem sklepu, który świetnie prosperuje. Sam nie muszę robić praktycznie nic bo stać mnie na opłacenie 2 pracowników, którzy pracują na pełny etat. Ja mogę wygodnie rozłożyć się w domu i pomnażać swój majątek. Gdyby nie początkowa pomoc nie byłbym w stanie tego wszystkiego osiągnąć. Jestem za to niesamowicie wdzięczny. Moje życie aktualnie uważam za udane. Nie było mi łatwo, ale należy dążyć do celów mimo przeciwności. To właśnie wtedy może się okazać, że odnajdziemy światełko w tunelu, które da nam motywację do działań.

[Głosów:1    Średnia:5/5]

Dodaj komentarz